2005-12-03 19:09:32 >>

...relacje...



...nie możesz ochronić przyjaciół,możesz jedynie stanąć przy nich, a gdy upadną podnieść ich i otrzepać...



Dziś usłyszałam te słowo, czy to prawda? Sama nie wiem, myślę, że jednak nie do końca tak jest. Przyjaźń to coś więcej niż tylko pomaganie podnieść się po porażkach, przecież w tym możemy pomóc wielu ludziom, którzy niekoniecznie są naszymi przyjaciółmi. Przyjaciel to osoba o której wiemy wszystko i którą praktycznie traktujemy jak nas samych(może nawet lepiej czasami), chcemy ją chronić i jej pomagać... Tylko czy powinniśmy zawsze to robić? A co będzie gdy nas zabraknie? Może lepiej, aby już teraz uczyli się na własnych błedach? Wszystko ale z umiarem;) Nie można w końcu nikogo ograniczać! Życie to nasze błedy a to czy wyciągniemy z nich wnioski czy nie to już zależy od nas!


Ogólnie ostatnio to się zgubiłam(hmm ostatnio czyli jakieś kilka miechów...)
Ja nie wiem, jak można być tak fałszywym?! Szczerze ŻADNA przyjaźń nie jest doskonała! I zawsze przychodzi czas gdy któraś ze stron zawodzi... cóż bywa... Ale mam dosyć przkonywania się o tym! BO tak naprawdę kto jest moim przyjacielem...?



skomentuj (3)